Jak Skutecznie Pokonać Obiekcje Klienta B2B?

jak skutecznie pokonać obiekcje klienta B2B

„Ale ja po prostu nie mogę!” – zawył, z szeroko otwartymi oczami wpatrując się w lśniącą propozycję marketingową, którą właśnie przesunąłem przez stół”.

To odpowiedź, którą prawdopodobnie usłyszałeś w swojej pracy, bez względu na to, jak dobrze sprzedałeś swoją propozycję. Ach, ta stara gra w pokonywanie obiekcji klientów w marketingu. Bitwę, którą my, rycerze marketingu, walczymy z odwagą i iskrą irytacji za każdym razem, gdy w rozmowie pojawia się „ale”.

Więc siedzisz w swoim eleganckim biurze, z ozdobnym tytułem na drzwiach, umysłem kipiącym pomysłami i prezentacją, która doprowadziłaby Mad Men do łez.

Masz na sobie zbroję, gotowy na obiekcje klienta — tarcze, za którymi klienci się ukrywają, stając wobec decyzji. Jednak za każdym razem, gdy słyszysz przerażające „ale”, twoje oczy nieco się rozszerzają.

Nie bój się, wojowniku. Dziś odsłaniamy kurtynę tych sprzeciwów klientów, zmieniających kształt demonów, które blokują naszą drogę do sukcesu.

Uzbroimy się w narzędzia do ich konfrontacji, przekształcając „ale” w „genialne”. Więc usiądź wygodnie, chwyć za to wykwintne espresso z importowanego ekspresu do kawy, i zanurz się w fantastyczny świat pokonywania sprzeciwów.

Cudowny Świat Obiekcji Klientów

Obiekcje klienta to przeszkody w naszym marketingowym maratonie, Sith dla naszych Jedi. Są nieodłączną częścią naszego świata, jak spamowe e-maile czy współpracownicy z niezdrową obsesją na punkcie Comic Sans.

Ale co by było, gdybym powiedział ci, że sprzeciwy to nie monstra, za które je uważamy?

Słowami nieśmiertelnego Sun Tzu: „Znaj swego wroga i siebie samego; w stu bitwach nigdy nie zostaniesz pokonany”.

Przeniesione na nasz kontekst, mamy do czynienia z czterema głównymi bestiami sprzeciwu, każdą z jej dziwactwami, cechami i piętami achillesowymi. Czas, abyśmy przemienili się w marketingowych zoologów i przyjrzeli się tym fascynującym stworzeniom.

Jesteś gotowy na bliższe zapoznanie?

Poznaj Czterech Jeźdźców

Ogier „Nie Wydam Tyle”

Ten ogier prycha i potrząsa głową, tłumiąc postrzeganą wartość. Nasz rycerz w lśniącej zbroi (to Ty) musi pokazać, że wartość, którą oferuje, przewyższa cenę.

Ogier „Nie Wydam Tyle” obiekcje klienta B2B

Kluczem do opanowania tego dzikiego zwierzęcia jest zwiększenie twojej propozycji wartości. Wrzuć dodatki, na przykład darmowe frytki do burgera czy sceny bloopers do zakupu Blu-ray. Zwiększaj postrzeganą wartość poprzez bonusowe funkcje, bezpłatne usługi, a nawet ręcznie napisane podziękowania (bo kto nie lubi odrobiny staroświeckiego uroku?).

Ale poczekaj, nie zatrzymuj się na tym. Sztuka opowiadania historii odgrywa znaczącą rolę. Musisz pokazać im przyszłość, korporacyjny odpowiednik kryształowej kuli. Spraw, żeby zobaczyli długoterminowe korzyści, malując żywy obraz ich sukcesu, a koń wkrótce będzie jeść ci z ręki.

Smok „Nie Potrzebuję Tego”

Ach, smok. Jego łuskowata skóra odzwierciedla niedopasowanie pomiędzy tym, co oferujesz, a potrzebami klienta. Aby okiełznać to mityczne stworzenie, musisz uczynić swoją ofertę tak nieodpartą jak skarb złota.

Smok „Nie Potrzebuję Tego”

Zacznij od spersonalizowania swojej komunikacji. Nie każdy cieszy się z tych samych dowcipów, podobnie jak nie każdy potrzebuje tych samych funkcji produktu. Indywidualizacja to strzała, która może przebić twardą skórę tego smoka.

Kolejny krok w naszej lekcji oswajania smoka? Mów jego językiem. Używanie branżowego żargonu, z którym klient może się utożsamić, sprawi, że twoja oferta będzie bardziej przekonująca, tworząc poczucie bliskości i zaufania.

Chimera „Nie Dam Rady”

Chimera, stworzenie symbolizujące uczucie przytłoczenia klienta, jest osobliwe. Sapie i dmucha, twierdząc, że nie ma czasu, energii czy umiejętności, by skorzystać z twojej oferty.

Chimera „Nie Dam Rady” obiekcje klienta przykłady

Aby uspokoić to mityczne stworzenie, wejdź w jego buty i zastanów się, co możesz dla niego zrobić. Oferuj proste w obsłudze instrukcje czy dedykowane wsparcie klienta. Przecież kto nie doceni odrobiny pomocy przy stawianiu czoła nieznanemu?

Następnie uprość ofertę. Zredukuj złożoność, odetnij nadmiar i podaj wyrafinowane, nieskomplikowane rozwiązanie, które twój klient będzie mógł łatwo przyswoić. Zanim się obejrzysz, to stworzenie będzie mruczeć z zadowolenia.

Kraken „Nie Wierzę Ci”

Na koniec spotykamy Krakena — monstrualne wcielenie nieufności. Aby uspokoić to morskie monstrum, musisz udowodnić, że możesz dostarczyć to, co obiecujesz.

Kraken „Nie Wierzę Ci”

Studia przypadków to twoje harpunami. Pokaż swoje historie sukcesu, opowieści o zadowolonych klientach, których życie wzbogaciło twój produkt lub usługa. Tak jak marynarze dzielą się opowieściami o swoich przygodach, niech twoje opinie klientów opowiadają o twoich zwycięstwach.

Fakty i liczby są twoim solidnym statkiem, prowadzącym cię przez burzliwe morza wątpliwości. Prezentowanie konkretnych danych dostarcza namacalnego dowodu na twoje twierdzenia, pomagając klientowi uwierzyć w twoją obietnicę.

Oswajanie Bestii i Patrzenie w Przyszłość

Teraz kiedy zapoznaliśmy się z tymi bestiami sprzeciwu, czas wprowadzić tę wiedzę w czyn. Przekształcanie tych obiekcji klienta w możliwości może zdziałać cuda dla twoich działań marketingowych, przekształcając „nie mogę” w „nie mogę się doczekać!”

Wyobraź sobie, jesteś na kolejnym spotkaniu. Sala konferencyjna pachnie mocną kawą i oczekiwaniem. Jesteś uzbrojony w nowe strategie. Pojawia się pierwsza obiekcja klienta, a zamiast kropli potu spływającej po twoim ciele, na twoich ustach pojawia się pewny uśmiech. Dasz radę.

Korzyści? Jest ich mnóstwo. Wyższe wskaźniki konwersji, poprawione relacje z klientami, zwiększona satysfakcja z pracy – wszystko prowadzi do tego wspaniałego, pożądanego wzrostu na twoim dnie.

Więc, kiedy opuszczamy kurtynę, nie boimy się już bestii sprzeciwu, ale je doceniamy. Przecież każde „ale” to brama do zrozumienia, sekretne klucze otwierające drogę do sukcesu w marketingu.

W duchu koleżeństwa, dlaczego by nie podzielić się tą nowo nabytą wiedzą? Podziel się tym artykułem ze swoimi towarzyszami wojownikami na arenie marketingu. Pokonajmy razem te bestie sprzeciwu, przekształcając nasz świat „ale” w krainę „zdecydowanie tak”.

Marcin Klinkosz

Sprawdź, Jak Moja Agencja Może Przyciągnąć Klientów do Twojego Biznesu

  • Audyt i Strategia – przygotujemy kompleksowy plan promocji biznesu
  • SEO – zyskaj ogromne ilości ruchu organicznego SEO
  • Content Marketing – nasz zespół przygotuje wyjątkowe treści, które przyciągną klientów do Twojego biznesu

Udostępnij ten artykuł!